jak zarobić pieniądze w wieku 13 lat

Jak zarobić w wieku 13 lat i więcej?

Masz około 13 lat i już myślisz o zarobieniu własnych pieniędzy? Zastanawiasz się jak zarobić pieniądze w wieku 13 lat? To świetnie o Tobie świadczy! Gratulujemy postawy, a my w dzisiejszym artykule postaramy się wskazać Ci kilka metod, dzięki którym zarobisz swoje pieniądze.

Grasz w gry? Zarób na tym pieniądze!

Bez wątpienia, gry są coraz bardziej popularne wśród młodzieży. Rozwijają kreatywność, intelekt, ale dostarczają nam też dobrej rozrywki. Może połączysz przyjemne z pożytecznym? Wybierz grę, którą lubisz, rozwiń postać lub konto, a następnie sprzedaj je za określoną sumę! Możesz również skorzystać z programów partnerskich, oferujących pieniądze za udziały w turniejach pod daną nazwą.

Jak zarobić w wieku 13 lat na wsi? Pomóż rolnikowi!

Mieszkasz na wsi? Wykorzystaj to! W okresie letnim, bardzo często rolnicy i sadownicy poszukują młodych ludzi do zbiorów truskawek, porzeczek, wiśni itp. lub do pomocy przy żniwach. Może uda Ci się nawiązać z pracodawcą dobry kontakt i będzie Ci oferował cykliczne zlecenia? Trzymamy kciuki! W mieście za to możemy zatrudnić się do słynnego McDonald’s lub innej restauracji, bądź butiku. Roznoszenie ulotek również nie jest głupim rozwiązaniem.

Stream’uj, nagrywaj, baw się!

Masz hobby, którym chciałbyś się podzielić z innymi? Jeździsz na desce, albo grasz na fortepianie? Pokaż to innym! Wiek to nie wszystko. Spójrz na ilość młodych wokalistów, aktorów i innych gwiazd. Dzięki swojej osobowości zdobyli serca wielu ludzi. Zrób to i Ty! Załóż konto na platformie stream’ingowej, YouTube lub TikTok’u i pokaż się innym.

Mem potrzebny od zaraz!

Może masz duże poczucie humoru? Lubisz oglądać śmieszne obrazki i dzielić się tym z innymi? Utwórz grupę lub FanPage na Facebook’u o chwytliwej nazwie, a obserwujący znajdą się sami! Przy odpowiedniej liczbie lajków wystarczy sprzedać FanPage lub czerpać zyski z udostępniania reklam.

Wykorzystaj sprzęt!

Posiadasz w domu kosiarkę? Super! Zapytaj rodziców czy możesz ją pożyczyć i zaoferuj swoim sąsiadom strzyżenie trawników, bądź pomoc w ogrodzie. Przyjemna, lekka praca, która przyniesie Ci nie tylko pieniądze, ale i opaleniznę 😉

Pieniądze leżą na ziemi.

Masz trawnik obok domu? Pozbieraj rosówki w nocy i sprzedawaj je wędkarzom! Łapanie rosówek to trudna i wymagająca praca, ale uzyskujemy w zamian dobrze opłacane robaki Możesz również zbierać inne przynęty wędkarskie, takie jak turkucie podjadki.

Zarób na fotografii.

Lubisz fotografię? Robisz zdjęcia w wolnym czasie? Znajdź firmę i sprzedaj je! O tej porze roku można wychwycić piękne widoki! Lato to idealna pora na zarobek. Warto skorzystać z tych opcji.

Nie wstydźcie się pracy, każdy kiedyś zaczynał . Tak samo jak ja i Emil. Są to opcje, które sami przetestowaliśmy. Na jednej pracy zarobiliśmy więcej. a na drugiej mniej. Przy głębszym zastanowieniu się, w tych pracach nie chodzi o pieniądze a o kształtowanie nas samych, naszych charakterów i przygotowanie naszych mózgów do myślenia.

jak zrobić pierwszy krok

Jak zrobić pierwszy krok?

Zapewne czytasz ten artykuł, gdyż szukasz informacji na temat „jak zrobić pierwszy krok” w biznesie, bądź w innej kwestii życiowej. Postaramy się opisać nasze sposoby na przełamanie barier, które wykorzystujemy w budowaniu naszych sukcesów zawodowych. Jeśli nie wiesz jak zrobić pierwszy krok z dziewczyną, bądź chłopakiem, również przeczytaj ten artykuł.

Jak wyjść z własnej strefy komfortu?

Wychodzenie z własnej strefy komfortu nie jest łatwą sprawą. Zdaję sobie sprawę, że takie stwierdzenie kojarzy się z żenującymi coach’ami, którzy często w żenujący sposób próbują zmotywować ludzi do działania.

Warto uświadomić sobie, że nie każdy człowiek jest stworzony do przekraczania granic, które narzucił mu jego mózg. Możliwe, że sytuacja, w której się znajdujesz jest dla Ciebie wygodna, nie potrzebujesz niczego więcej do szczęścia, a wiązanie końca z końcem Ci odpowiada. Ale zaraz – czytasz ten artykuł, więc chyba tak nie jest, czyż nie?

Przygotuj się – nie rób nic „na wydrę”!

Często popełnianym błędem jest działanie pod presją chwili. Opracuj wstępny plan główny i jeden, dwa awaryjne. Pozwoli Ci to lepiej się przygotować i oswoić z możliwymi konsekwencjami. Da Ci to również spokój ducha. Po opracowaniu planów, sam zauważysz, że samo ich wykonanie stanie się dużo łatwiejszą kwestią.

Strach – co będzie, gdy…

Boisz się? To znaczy, że jesteś zdrowym człowiekiem, który myśli racjonalnie. Tak jak napisałem powyżej – przygotowanie planów awaryjnych, pozwoli Ci na opanowanie strachu do tego stopnia, że odpowiedź na pytanie „jak zrobić pierwszy krok” sama się znajdzie 😉 Boisz się, że brakuje Ci wiedzy? Przeczytaj nasz artykuł „Czy szkoła jest potrzebna, aby osiągnąć sukces?”

Dlaczego się boimy? – z punktu widzenia biologii.

Strach to naturalny odruch obronny naszego organizmu, który wywodzi się od instynktu przetrwania. Gdy coś lub ktoś nam zagraża, impuls z ciała migdałowatego trafia do podwzgórza. W ten sposób wytwarza się adrenalina. Nasze ciało pod jej wpływem zaczyna reagować, serce bije szybciej, napinają się mięśnie. Organizm przygotowuje się do walki lub ucieczki. Ta reakcja wykształciła się w nas na drodze ewolucji.

W naszych czasach nie jesteśmy narażeni na aż takie zagrożenie utraty życia jak nasi przodkowie. Dlatego zagrożenie wyewoluowało wewnątrz nas. Przejmujemy się wyglądem, tym żebyśmy kogoś nie urazili, obawiamy się kontakty z ludźmi. Każdy ma inne objawy strachu ale każdy się boi.

Jak przestać się stresować, aby zrobić pierwszy krok?

Gdy pojawia się nowa sytuacja która nas stresuje, np. telefon do Pana z ogłoszenia, ogarnia nas lęk, nasz mózg wysyła bodźce które każą nam uciekać Wymigujemy się od rozmowy. I tak prędzej czy później musimy to zrobić, więc warto zauważyć ten moment kiedy nasz mózg tak reaguje i powiedzieć: „Dobrze, cieszę się, że jesteś” i podjąć rozmowę.

Starajmy się w takich sytuacjach robić na przekór naszemu umysłowi. Po dłuższym czasie wyćwiczymy go w taki sposób, że nie będzie sprawiało nam to problemu 😉 Swojego czasu gdy startowałem w pierwszych zawodach stres był ogromny.

Mało tego – był on tak potężny, że przed wyjazdem chciałem rezygnować. Nawet teraz zdarza mi się odczuwać takie leki. Wtedy mówię stanowcze NIE! Nie możesz dać się opanować strachowi. Zmuszam się wręcz aby jechać bo wiem, że z każdymi zawodami będzie mi łatwiej łamać barierę strachu.

co robić podczas kwarantanny?

Co robić podczas kwarantanny?

Bez wątpienia nastąpiły ciężkie czasy dla społeczeństwa na całym świecie. Ograniczenia w przemieszczaniu się, liczne restrykcje i zasady bezpieczeństwa ograniczyły naszą wolność praktycznie tylko do życia online. Jak w tym wszystkim nie zwariować, a czas wykorzystać tak, żeby przyniósł nam korzyści? Co robić podczas kwarantanny? O tym w dzisiejszym artykule.

Nie wiesz co robić podczas kwarantanny? Rozwiń swoje hobby!

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie „co robić podczas kwarantanny?”. Każdy człowiek jest inny. Każdy z nas ma bez wątpienia jakieś hobby. Poświęć dla niego trochę swojego czasu, a być może uda Ci się osiągnąć w danej dziedzinie perfekcję i stanie się ona Twoim źródłem zarobku? Przecież to marzenie każdego człowieka, czerpać zyski z hobby! Sam spróbuj!

Przeczytaj książkę – najlepiej o biznesie!

Zapewne w każdym medium masz styczność z nakłanianiem do czytania książek w czasie kwarantanny. My nie będziemy inni, lecz my proponujemy książki dotyczące biznesu i marketingu. O dokładnych książkach, które polecamy, przeczytasz już niedługo na naszym blogu.

Uprawiaj sport – takie propozycje na stronie o biznesie?

O sporcie w biznesie pisaliśmy już w naszym artykule pt.: „Jakie możliwości daje nam sport w biznesie?”. Sport bez wątpienia pomoże Ci rozwinąć swój charakter, a co za tym idzie pomoże Ci w prowadzeniu biznesu.

Bierz udział w Webinarach!

W internecie w czasie kwarantanny roi się od webinarów, które mogą pomóc Ci rozwinąć swoją działalność gospodarczą. Prawdopodobnie już niedługo my również zaczniemy prowadzić własne, darmowe webinary. Takie spotkania to nie tylko możliwość nauki, ale również znalezienia nowych kontaktów, tworzenia grup biznesowych lub po prostu miłego spędzenia czasu.

Najważniejsza odpowiedź na pytanie „Co robić podczas kwarantanny?” – TWÓRZ BIZNES!

W czasach, gdy firmy upadają, nie potrafią powiązać „końca z końcem”, my radzimy Ci tworzyć swój biznes. Brzmi ironicznie? Pamiętaj – najwięksi milionerzy zarobili ogromne pieniądze podczas „bessy”. Upadający rynek to idealny czas na rozwinięcie działalności. Duża ilość konkurencji zbankrutowała lub niedługo zbankrutuje. To Twój czas! Zadbaj o odpowiednią reklamę (która w tych czasach znacznie potaniała), dopracuj swój pomysł w najmniejszym szczególe. Najbliższy czas pozwoli Ci na to. Wystartuj, gdy restrykcje miną i wykorzystaj niskie notowania Twojej konkurencji!

Dziś to na tyle. Macie jakieś swoje sposoby na spędzanie wolnego czasu podczas kwarantanny? Zapraszamy do dzielenia się nimi w komentarzach! 🙂

czy szkoła jest potrzebna?

Czy szkoła jest potrzebna, aby osiągnąć sukces?

Wiele młodych osób zadaje sobie pytanie, czy szkoła jest potrzebna, aby żyć dostatnio i być wolnym finansowo? Czy muszę uczyć się tych przedmiotów, które sprawiają mi tak wielki ból? W tym artykule postaramy się przedstawić nasze stanowisko w tej sprawie, z punktu widzenia uczniów szkoły średniej i wyższej.

Zacznijmy od moich przeżyć związanych ze szkołą. Jak wspominałem w poprzednich postach, zawsze byłem wielkim przeciwnikiem polskiego systemu edukacji. Lekcje w szkole zawsze wydawały mi się nudne, a większość z nich nie była w ogóle przydatna w życiu. Z tego też powodu każdy rok szkolny kończyłem z frekwencją poniżej 30%, co ostatecznie wiązało się z pisaniem egzaminów klasyfikacyjnych. Nie oznacza to jednak, że całkowicie „olewałem” szkołę.

Prawie każdy rok szkolny kończyłem ze świadectwem z wyróżnieniem. Powiecie – niemożliwe. A jednak! Czas spędzony poza szkołą starałem się wykorzystywać rozwojowo. W taki sposób dałem radę opanować materiał szkolny, a dodatkowo opanować kilka języków programowania w stopniu pozwalającym na postawienie pierwszego serwera gry Metin2 już w wieku 13 lat. W wieku 17 lat pracowałem już nad swoją firmą BestWWW zajmującą się projektowaniem stron internetowych, aby kilka miesięcy po ukończeniu pełnoletności rozpocząć własną działalność gospodarczą.

To jest za piękne – co z konsekwencjami?

Oczywiście, nie obyło się bez konsekwencji. Każde wybicie się z tłumu, każda droga poza systemem wiąże się z negatywnymi opiniami innych osób. W moim przypadku nie było inaczej. Spadł na mnie liczny „hejt” ze strony rówieśników, który ja konsekwentnie ignorowałem. Również nauczyciele nie byli zadowoleni z powodu moich nieobecności. Ciągle spotykałem się z próbami utrudniania zaliczenia przedmiotu, brakiem możliwości popraw czy obniżaniem ocen. Przecież szkoła jest najważniejsza! Otóż nie.

Przecież ciągle się uczysz – co za hipokryzja! Jednak szkoła jest potrzebna?

Otóż to. Ciągle się uczę. Co ciekawe – na studiach mam frekwencję bliską 100%! Więc skąd ta zmiana? Moim zdaniem szkoła podstawowa oraz średnia to maszyny do tworzenia ludzi napędzających system, pracujących na etacie za pensję dużo poniżej średniej krajowej. Niestety, nawet będąc na kierunku w technikum, który Cię interesuje (jak w moim przypadku informatyka), nie nauczysz się dosłownie NICZEGO przydatnego. Zakres materiału jaki oferuje technikum, w połączeniu z naszym przestarzałym systemem nauczania jest niczym, w porównaniu do tego co potrzebujesz, aby osiągnąć sukces. Zapewniam Cię, że cały materiał technikum jesteś w stanie opanować w max 3 tygodnie! W przyszłych wpisach na naszym blogu przedstawię Ci sposoby jak to zrobić.

Więc z czego wynika ta moja zmiana na studiach? Otóż studia to najlepszy moment do rozwoju w życiu człowieka. Wiele nowych znajomości z branży, wiele kontaktów z ludźmi, którzy już posiadają własne działalności, a co za tym idzie – mogą być Twoimi potencjalnymi klientami. Z tego powodu warto wybrać się na studia. To również najlepszy czas na rozwinięcie swojego biznesu, który może osiągnąć sukces.

Przejdźmy do sedna – czy szkoła jest potrzebna, aby osiągnąć sukces?

Reasumując, czy moim zdaniem szkoła jest potrzebna, aby osiągnąć sukces? Niestety tak. Niestety, gdyż zdaję sobie sprawę z jakości naszego sukcesu nauczania oraz jak ciężki jest to okres, który musimy przejść. Z drugiej strony, czy traktowałbyś w biznesie poważnie człowieka, który nie skończył nawet podstawówki? Warto poświęcić się chociaż w małym stopniu, aby dojść do etapu szkoły wyższej. Dzięki naszym przyszłym poradnikom dowiesz się jak poświęcać mało czasu na naukę w szkole średniej, bądź podstawowej, a osiągać dobre wyniki. Pomoże Ci to w posiadaniu więcej czasu na samodoskonalenie i rozwijanie umiejętności, które pomogą Ci zbudować własny biznes!

Stanowisko Krystiana.

Zadzwonił do mnie Emil i powiedział, że planuje napisać post o tym, czy szkoła jest potrzebna w życiu człowieka, który chce osiągnąć sukces. Uczę się już kilkanaście lat, więc stwierdziłem, że dodam coś od siebie. Uczęszczam do 2 klasy technikum na profilu „logistyk”. Dlaczego technikum? Dlaczego logistyk? Zawsze staram się myśleć przyszłościowo i w miarę możliwości się zabezpieczyć.

Pod koniec 3 klasy gimnazjum bardzo długo zastanawiałem się, czy wybrać technikum, czy może LO. Korzyści z uczęszczania do liceum są takie, że uczymy się 3 lata i możemy szybciej zacząć się edukować i działać w tematyce biznesu, ale nie mamy żadnego zawodu i musimy się wybrać na studia, które pochłoną sporą część czasu, lecz również dają nam nowe możliwości.

Dlaczego technikum?

Technikum wydawało mi się najlepszą opcja, ponieważ już wtedy widziałem, że szkoła nie jest dla mnie i jest możliwość, że jednak nie wybiorę się na studia. Kolejna korzyść to posiadanie zawodu po ukończeniu szkoły, w którym mogę pracować i ewentualnie się uczyć na studiach. Dlaczego logistyk? Po części nie zależało to ode mnie. I tu właśnie występuje pierwszy przykład luki w polskim systemie.

Luki w polskim szkolnictwie.

Interesował mnie kierunek marketingu, zarządzania, ewidentnie jakiś inny, skierowany pod przyszłe życie biznesowe. Rozglądałem się po ofertach różnych szkół nawet z odległych miast, ale nic sensownego nie znalazłem. Więc wybór padł na kierunek mechatronik, bądź właśnie logistyka. Logistyk był bliższy moim oczekiwaniom, więc wybrałem ten kierunek o profilu mundurowym, aby mieć kolejny zawód 😉

Niestety nie spodobało mi się życie w internacie i pozostałem przy zwykłym logistyku z klasą mundurową. Nie rozumiem, dlaczego w moim mieście są trzy szkoły i w każdej jest ten sam kierunek? Ludzie niemogący pozwolić sobie na życie w innym większym mieście wybierają to, co jest, nie zawsze jest to ich wymarzony zawód. Kolejna sprawa to lekcje, które wiemy, z nic nie wnoszą do naszego życia oprócz ocen w dzienniku.

Jak działa system?

W mojej szkolę, są też klasy branżowe (zawodówka). Te klasy moim zdaniem to idealny przykład na to, czego uczy nas system. System nie chce, abyśmy żyli tak jak uczymy na tym blogu, aby pieniądze pracowały dla nas. System uczy nas, abyśmy my pracowali na pieniądze. Wymuszają na nas, aby już od 16 roku życia (od 16 roku życia musimy chodzić na praktyki i pracować za małe pieniądze) wpadać w nałóg pracowania. Dlatego też, według systemu szkoła jest potrzebna. Druga sprawa to wynagrodzenie. Za każdą dobrą rzecz, która wykonaliśmy, czy to dotrzymanie naszego postanowienia, czy np. pójście spać o 22, powinniśmy odpowiednio się wynagrodzić, a w tej sytuacji państwo daje nam takie pieniądze, że ledwo starcza na bilet miesięczny.

System chce sobie wychować ludzi, którzy myślą tak jak chce państwo. Im więcej osób nie wie jak robić pieniądze, tym więcej rząd zarabia na takich ludziach i łatwo może nimi manipulować, bo są uwięzieni. Nie mogą przecież rzucić pracy. Kto im opłaci wtedy rachunki? Więc jak można się uczyć o pieniądzach? Wystarczy się do nas odezwać. Pokażemy odpowiednie książki. Udostępnimy poradniki online. Chętnie sami pomożemy jak do tego dojść. Tyle z mojej strony. Miejcie otwarte głowy i nie kroczcie za innymi, idźcie własną drogą.

Emil & Krystian.

czym jest sport i jak pomaga w biznesie

Jakie możliwości daje nam sport w biznesie?

Jak zacząłem swoją przygodę ze sportem?

Czym jest sport, każdy z nas wie. Definicji nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć. Mniej osób zdaje sobie sprawę jaką rolę pełni sport w biznesie. W tym poście chciałem wam przybliżyć moje dokonania w sporcie. Dokładne informacje o mojej osobie, m.in. kim jestem i czym się zajmuję znajdziecie w poście pt.: „Jak zaczęliśmy zarabiać swoje pierwsze pieniądze w młodym wieku i kim jesteśmy?” Ze sportem jestem związany od młodych lat, chyba nawet od zawsze. Trenuję MMA od 4 lat. Ciekawi was pewnie jak to się zaczęło. 😉 Otóż początek mojej pasji nastąpił stosunkowo dawno, ponieważ miłością do sztuk walk zaraził mnie mój tata. Od małego pamiętam jak, oglądaliśmy walki bokserskie, później MMA. Tata jest zapalonym fanem i przy okazji najlepszym komentatorem ;D Zawsze powtarzał mi, aby zaczął coś ćwiczyć w tym kierunku. Nie ukrywam, trenowanie sztuk walk zawsze było moim marzeniem, ale z powodu, że mieszkamy blisko małego miasteczka, nie było po prostu takich możliwości.

Pierwsze „niewinne” rozgrywki

Pierwszym sportem zaraziłem się w podstawówce, grając na przerwach ze starszymi kolegami w tenisa. Graliśmy na każdej przerwie, a nawet dzięki negocjacją udało się zorganizować treningi po szkole na salce gimnastycznej. Z czasem brałem udział w zawodach i udało się osiągnąć pewne sukcesy. W późniejszym czasie, jak to zawsze bywa, ekipa się rozsypała i nie miałem z kim trenować. Między czasie jak to każdy dzieciak kopałem w piłę, nawet w paru klubach. Sport zawsze był w moim życiu i trochę jest mi przykro, jak nie widzę dzieciaków na podwórkach. Zazdroszczę im młodego wieku, początek poznawania świata to najpiękniejszy okres w życiu człowieka.

Wracając do MMA, bo przede wszystko o tym jest ten post. Zaczęło się to tak. Scrollując facebook’a, napotkałem post na spotted, w którym chłopak robił ankietę pt.: „Ilu ludzi byłoby chętnych aby powstał klub w naszym mieście?”. Zebrała się pokaźna grupa, co za tym idzie, treningi się odbyły. Przez cały miesiąc przyjeżdżali do nas trenerzy z innego miasta. Treningi były trzy razy w tygodniu. Trenowało się świetnie. Pod koniec miesiąca brakowało już ludzi i trzeba było rozwiązać klub. Została nas piątka, w tym jedna osoba z prawkiem. Załadowaliśmy się do auta i tak jeździmy już 4 rok.

Trenowałem 4 miesiące, kiedy trener dał mi szanse pokazania się na zawodach. Pojechaliśmy na Mistrzostwa Polski, na których stoczyłem 3 walki. Nie było to łatwe zadanie. Oczywiście zbijanie wagi, które tak mocno kocham <3. Parę dni przed zawodami okazało się, że nie muszę już redukować, ponieważ było zbyt mało uczestników i zawody odbyły się w kat 66+, więc trochę odpocząłem psychicznie. Jednak to nie koniec uroków tego sportu. Stres przed walką był tak wielki, że miałem chęć uciec. Kompletnie nic nie mogłem jeść. Trzeba było jednak stanąć do walki. Pierwszą walkę wygrałem po kilkunastu sekundach, dusząc gilotyną przeciwnika. Byłem mega „podjarany” i zaczęło mi się to podobać 😀 Chwila regeneracji i kolejna walka z cięższym przeciwnikiem. „Przekulaliśmy” się 4 minuty i sędzia przyznał nam dogrywkę. Po dogrywce padł werdykt na moją korzyść. W 3 walce okazał się lepszy mój przeciwnik. Byłem bardzo wymęczony po drugiej walce. To nie zmieniło faktu, że byłem z siebie dumny. Tak właśnie udało się zdobyć 2 miejsce.

Pierwsza porażka

Kolejne zawody po roku to była totalną klapa. Nie dość ,że musiałem startować w kat. 84 to na dodatek dopadły mnie problemy prywatne. Wybraliśmy się do Gdańska na zawody. Akurat przed tym wydarzeniem mogłem spokojnie podjadać, miałem kilka kilo zapasu. Przygotowanie imprezy było dużo lepsze niż ostatnio. Zawody MMA odbyły się w tym samym czasie co zawody kulturystyczne, oraz spot fitness. Nie zmienia to faktu, że te zawody to była jedna z moich pierwszych porażek. Przegrałem wszystkie 2 walki mimo tego, że od początku prowadziłem. W pewnym momencie nastąpił jakiś przełom, gdzie popełniłem głupie błędy i wtedy role się odwróciły. Byłem załamany. Nie miałem ochoty jeździć na treningi. Miałem sporą przerwę. Nie wiedziałem co ze sobą zrobić.

Z pewnością każdy z nas ma taki okres w życiu. Pewnego dnia napotkałem cytat: „Nie sztuką jest wygrać, sztuką jest wstać po porażce.” Te słowa uderzyły w moją psychikę. Zdeterminowałem się i wróciłem na salkę. Kolejne zawody odbyły się 2019r. Tym razem poznałem smak zbijania wagi. Z 84kg udało się zrzucić do 77kg. Tydzień przed zawodami musiałem zastosować manipulację wodą w organizmie i kąpiele w wannie, które były męczarnią. Nie dało to do końca oczekiwanego efektu. Wchodząc na wagę, wyskoczyło 77.5, więc musiałem szybko wskoczyć w grube ubrania i zbić 0.5kg. Czułem się jak w jakimś horrorze. Nie piłem wody przez 24h i musiałem jeszcze zbijać wagę. Widok chłopaków uzupełniających płyny nie był zbyt przyjemny :D. Wchodzę na wagę i… Udało Się! Zbiłem 9kg! Była to dla mnie pierwsza i najważniejszą wygrana bitwa 🙂

Wielki powrót

Po ważeniu i całej ceremonii zaczęły się walki. Stoczyłem ich łącznie 4. 3 pierwsze wygrywając moją firmową techniką, jaką jest „trójkąt”. Okrzyknięto mnie „Pan Trójkąt” 😀 Teraz wiem, że to jest nagroda za determinację i niepoddawanie się! Nigdy nie możesz się poddać. Jeżeli będziesz walczyć, to przeniesiemy nawet góry.

Sport w biznesie – do rzeczy

Dokładnie tak samo jest w biznesie. Jeśli chcesz coś osiągnąć, to to osiągniesz. Wstań z łóżka i dąż do celu! A firma będzie tylko kwestią czasu 😉 Jestem mega szczęśliwy, że udało mi się 4 lata temu trafić na salkę i jestem teraz tu, gdzie jestem. Poznałem wielu pozytywnie nastawionych do życia ludzi. Moje życie zmieniło się o 180 stopni. Poznałem Emila, który nakierował mnie na odpowiednią drogę i wiem, że razem możemy wszystko. Sport w biznesie nie tylko kształtuje naszą psychikę, nie tylko dodaje odwagi, ale kształtuje nasz charakter, który jest tak bardzo ważny w byciu przedsiębiorcą. Bez wątpienia, sukcesy w sportach również podnoszą naszą motywację do samodoskonalenia. Jakie były wasze początki ze sportem? 😉 Trenujecie coś teraz? 😉 Jakie macie plany na przyszłość? Wy też zauważyliście, że sport w biznesie jest bardzo ważny? Pochwalcie się w komentarzach!

Pan Trójkąt 😛

jak zarobić pieniądze w młodym wieku

Jak zaczęliśmy zarabiać swoje pierwsze pieniądze w młodym wieku i kim jesteśmy?

To jest bardzo dobre pytanie, ale przed odpowiedzią na nie pragnę zapytać o jeszcze jedno. Dlaczego zaczęliśmy zarabiać pieniądze w młodym wieku? Odpowiedź jest bardzo prosta. Emil i ja pragniemy spełniać MARZENIA! Każdy pragnie spełniać marzenia ale nie każdy to robi. Postaramy się wam pomóc i pokazać jak osiągnąć sukces!

Jak Krystian zaczął zarabiać pieniądze w młodym wieku?

Moja przygoda zaczęła się bardzo młodo. Od zawsze byłem chomikiem i każdą złotówkę którą otrzymywałem na urodziny, bądź jakąś inną okazję, przekazywałem tacie, który pełnił rolę „OJCOWSKIEGO BANKU”, przy czym zawsze mi powtarzał abym zbierał sobie pieniądze i nie wydawał na „głupoty”. Miał rację. W późniejszych latach z oszczędności spełniłem swoje pierwsze marzenie – motocykl. Wspominałem już o tym jak bardzo je kochamy razem z Emilem?

Teraz wiem, że to nie był najlepszy pomysł przechowywania pieniędzy na dłuższy okres czasu, ale skąd młody chłopak mógł wiedzieć o takim czymś jak inflacja? To jest właśnie ten mały błąd, którego uczy nas dzisiejszy program szkolnictwa. Zostawmy to na dalsze posty na blogu 😉 . Wspominałem już, że odkładałem i oszczędzałem pieniądze, ale w ten sposób nie da się zgromadzić większej sumy będąc w młodym wieku. No chyba, że ktoś posiada wysokie kieszonkowe 😉 . Akurat miałem to szczęście ,że mój tata zajmuję się budowlanką, więc jako mały sportowiec idealnie się spisałem w roli pomocnika, pomagałem mu w wolnym czasie od szkoły. Zawsze coś wpadło do „OJCOWSKIEGO BANKU”. Moim kolejnym źródłem zarobku było koszenie trawników u sąsiadów, dzięki czemu objadłem się również pysznego ciasta i truskawek 🙂

To było jeszcze wtedy, gdy nie myślałem o większych pieniądzach i co dalej chcę ze sobą zrobić. Jeszcze nie myślałem o tym jak zarabiać pieniądze w młodym wieku. Miałem 17 lat, zbliżały się wakacje, pomagałem nadal tacie ale myślałem wtedy jak zarobić więcej pieniędzy na tak wyczekiwany krok w dorosłość. Marzyły mi się fajne samochody, przecież koledzy też mają fajne autka, więc nie można odstawać. Zacząłem się zastanawiać – jak zarobić pieniądze w młodym wieku? Wtedy nadarzyła się okazja, aby wyjechać z przyjaciółmi za granicę. Był to idealny moment aby zarobić kapitał na start. Zastanawiałem się bardzo długo nad tą opcją, nie było łatwo zostawić wszystko tutaj i wyjechać nawet na te 2 miesiące. W końcu zdecydowałem się i wyjechałem zrywać śliwki! Tak właśnie, zrywałem śliwki w Niemczech. Była to bardzo ciężka praca, ale poznałem tam wspaniałych ludzi, a to jest najważniejsze – aby poznawać ludzi!

Rozpędzałem się, życie układało mi się pomyślnie, wróciłem opalony z zapleczem finansowym. Wraz z moim powrotem wróciłem na salę treningową gdzie trenuję od paru lat. Rozmawiając z moim przyjacielem po treningu zapytałem czym się tak naprawdę zajmuje, a on odpowiedział mi, że inwestuje pieniądze. Byłem bardzo zaciekawiony tym tematem, więc umówiliśmy się na spotkanie. Spotkaliśmy się w restauracji i rozmawialiśmy długie godziny. Właśnie wtedy wkroczyłem w świat kryptowalut i przygodę z nie do końca udanym biznesem online, w którym poniosłem pierwsza porażkę. Opowiem o tym w innym poście – oczywiście jeśli będziecie mieli ochotę. Przewinęło się jeszcze parę „akcji” z małymi zyskami. Bardzo miło wspominam ten czas i bardzo dziękuję mojemu przyjacielowi za pokazanie tej drogi. Myślenie i życie zmieniło mi się o 180stopni.

Byliśmy ekipą młodych osób głodnych sukcesów i wiedzy! Jeździliśmy na różne eventy, gdzie poznawaliśmy mega osoby z wspaniałym nastawieniem do świata, wyciągnęliśmy wiele wniosków i wiele ważnych lekcji! Polecam każdemu takie eventy i zachęcam do kontaktowania się z nami, na pewno będziemy organizować wyjazdy na takie wydarzenia 😉 Obserwujcie nas teraz, bo później będzie o nas za głośno! ~ Krystian

Jak Emil zarobił swoje pierwsze pieniądze w młodym wieku?

Moja przygoda z zarabianiem pieniędzy zaczęła się bardzo podobnie jak w przypadku Krystiana. Zawsze chciałem posiadać środki, które będę mógł wykorzystać na to, co ja chcę, bez opinii rodziców czy jest mi to potrzebne. Zawsze byłem „antysystemowym” dzieckiem, które nie chciało chodzić do szkoły. Nie wynikało to z lenistwa, czy niechęci do tej placówki. Godziny spędzone w szkolnej ławce uważałem za mało wydajne pod względem nauki. W trakcie jednego dnia potrafiłem samodzielnie nauczyć się materiału wymaganego w szkole, a jednocześnie poznać wiele nowych funkcji jakiegoś języka programowania. W rezultacie szkolne lata nauki kończyłem zazwyczaj ze świadectwem z paskiem, oraz 30% frekwencją… 😉

Tak jak wspomniałem, dni które spędziłem w domu wykorzystywałem na ciągłą naukę programowania. Skutkiem tego było stworzenie jednego z pierwszych prywatnych, dedykowanych serwerów gry Metin2 już w wieku 13 lat (pozdrowienia dla graczy ArcticMT2! Tak, Waszym [HA] był 13 latek 😉 )! Programowanie zawsze było moją pasją, którą w wieku 18 lat przekształciłem w pracę, która sprawia mi przyjemność. Aktualnie projektuję strony internetowe i jestem właścicielem firmy www.BestWWW.pl.

Czytając to, sądzisz zapewne, że masz do czynienia z typowym informatykiem, który większość swojego życia spędził przed komputerem i jest typowym „nerdem”. Sądzę, że raczej daleko mi do takiej osobowości. Kilka lat spędziłem na siłowni budując swoją sylwetkę. Musiałem niestety przerwać podnoszenie ciężarów ze względu na kontuzję kolana, która wykluczyła mnie z tego sportu. Dusza sportowca nie dała mi jednak o sobie zapomnieć i zaraz po zakończeniu rehabilitacji, zmieniłem nieco swoją dyscyplinę sportową na sztuki walki, które ćwiczyłem już sporadycznie w młodszych latach. Na macie treningowej poznałem Krystiana, który okazał się być również młodym człowiekiem dążącym do celu. Po kilku latach znajomości postanowiliśmy stworzyć coś razem – wynikiem tego jest ten blog. Sądzę, że to nie ostatni nasz wspólny biznes, ale więcej dowiecie się obserwując nasze profile na facebook’u i instagram’ie 🙂

Zawsze zastanawiałem się – jak zarabiać pieniądze w młodym wieku? Nie skończyłem jednak na zastanawianiu, a zacząłem działać. Pomijając moje pierwsze interesy związane z programowaniem, pieniądze w młodzieńczym wieku zarabiałem podobnie jak Krystian. Mój tata również związany jest z „budowlanką”, a co za tym idzie miałem dostęp do pracy jako pomocnik budowlany. Spędziłem w tej pracy wiele niezapomnianych chwil, przy czym poznałem różne typy ludzi, co pomaga mi w biznesie. Pracowałem również w firmie alpinistycznej, pracując na wysokościach.

Dla mnie – człowieka uzależnionego od adrenaliny (również kocham motocykle, tak jak Krystian), była to bardzo ciekawa praca. Liczne doświadczenia, chęć budowania czegoś, pozwoliły mi zbudować coś swojego, nie korzystając z pomocy rodziców. Liczę, że moje doświadczenie może pomóc Wam w budowaniu swoich biznesów. Obserwujcie nas, aby mieć tą możliwość uczenia się na naszych – a nie swoich błędach 😉 ~ Emil

Pozdrawiamy i liczymy na pozytywny odbiór, Emil & Krystian.